Po sierpniu

Czerwiec, lipiec, sierpień. Trzy miesiące. Brzmi przerażająco, pokrzepiająco, srogo i pięknie. Po sierpniu odzyskamy oddech, bo teraz wstrzymujemy go trochę częściej, odwracamy głowy, rezygnujemy, odkładamy na potem. Mi marzy się blender, do którego będę wrzucać warzywa, japońskie książki, obiektyw 50 mm, krem z daktyli. Jemu koszulki z zespołami, winyle, lampa w kształcie księżyca. Nam obojgu…

Coś pożyczonego ~ Emily Giffin

„Wygląda na to, że Darcy już osiągnęła ten stan, ponieważ właśnie tańczy na barze. Kołysze się i wiruje w czerwonej sukience bez pleców, w butach na ośmiocentymetrowych obcasach.” „Oczywiście wie, że się do niej nie przyłączę. Nigdy nie tańczyłam na barze. Nie miałabym pojęcia, co można tam robić — chyba tylko spaść.” Bo Rachel to nie Darcy….

Czerwone gardło ~ Jo Nesbø

„Czterdzieści procent pokrzywnic przeżywa, pomyślała. Przetrwam tę zimę. Palcami obmacywała śnieg w poszukiwaniu czegoś, czego mogłaby się przytrzymać. Drugi cios trafił w tył głowy. Już niedużo jej zostało, myślała dalej. Przetrwam tę zimę.” Karabin marki Märklin. Starość. Resentymenty. Druga wojna światowa. Nesbø zaskakuje coraz bardziej, bo zapędza się w kręgi, które — mimo że mnie…

A wiosną…

  Przygotowania. Tuby z płatkami kwiatów, tasiemki. Obrączki. To już prawie zaraz.

Trochę późno, ale… tak zaczął się 2018 rok

  Nie była to Biała Podlaska. Ełk tonął w zimnym, wilgotnym wietrze. W pociągu herbata z cytryną z termosu, w hotelu chłodzenie szampana w umywalce. Za duże pizze. Ruiny krzyżackiego zamku. Ponury mazurski Ełk, który budzi się pewnie dopiero latem. I my w tym Ełku witamy nowy, 2018 rok. Rok pod hasłem: ślub.